Sztrafnyj majdanczyk czyli nie tylko o piłce nożnej od Sanu do Donu
Blog > Komentarze do wpisu
"Szewczenko powinien się pomodlić"

W gorączce transferowo-meczowej proponujemy kubeł (kubełek raczej) wody dla ochłody. Garść poglądów z którymi warto się zapoznać, a czasem zgodzić.

Wywiad z Wiktorem Leonenką, byłym napastnikiem Dynama Kijów, w latach 90-tych 3-krotnie wybranym najlepszym piłkarzem Ukrainy. Z racji oryginalnej formacji intelektualno-duchowej (czytaj: kontrowesyjnych poglądów, albo jak kto woli niewyparzonego języka) nazywany enfant terrible ukraińskiego futbolu. Dla nas taki ukraiński Jan Tomaszewski. Cytujemy i tłumaczymy za portalem turnir.com.ua.


"Jak Wiktorze sądzisz, czy były piłkarz „Milanu” i „Chelsea” znajdzie motywację do gry na 100 % na boiskach w Użhorodzie, Łuhańsku czy Lwowie?

- Dla profesjonalisty obojętne powinno być z kim gra, ważne żeby strzelał dużo goli. Uważam, że młode pokolenie w Dynamie obserwując Szewę będzie nabierać doświadczenia. Od Andrija można sporo nauczyć się, piłkarzem jest przecież niezłym. Ale ma pewien problem, bo wyczerpał się jego limit „fartu”. Ale wiem jak mu pomóc – powinien pojechać do Zaporoża i pomodlić się w tamtejszej cerkwi.

(...)

Czy twoim zdaniem Szewczenko zmieni jeszcze klub na zachodni?

- Myślę, że już nigdzie nie przejdzie. Największy problem Andrija, to utrata szybkości. Przestał być strzelcem. Nie chcę go specjalnie krytykować, choć jest młodszy ode mnie i jako piłkarz kształtował się na moich oczach. Znam go dobrze [po koniec lat 90-tych Szewczenko wygryzł Leonenkę ze składu Dynama – majdanczyk]. Po prostu stracił umiejętność strzelania bramek. Zauważyłem, że wszyscy, którzy zdobyli „Złotą piłkę”, przestawali grać na dotychczasowym poziomie.

Szewczenko w Dynamie będzie otrzymywał największe wynagrodzenie. Żeby je odpracować będzie musiał grać i trener może wystawiać go do gry kosztem znajdujących się w lepszej formie Milewskiego lub Krawcia...

- Nie zapominajmy, że w Dynamie jest genialny trener. Ja swego czasu grałem u Walerija Gazzajewa i znam go doskonale. Będzie wystawiał najlepszych i jeśli nie będzie to młodzież, to znaczy, że nie ma w Dynamie dobrej młodzieży. A miejsce dla Szewczenki się znajdzie. Myślę, że Milewskyj będzie grał na Szewę. Artem [Milewskyj] umie podać, a ze strzelaniem nie zawsze mu wychodzi. Ciekawi mnie też, jaka będzie rola Alijewa, kiedy wróci po kontuzji. W ogóle, wiele ciekawych rzeczy dzieje się w Dynamie. Jeśli mowa o dobrym występie w Lidze Mistrzów, to wszystko powinno być przewrócone do góry nogami. Do tej pory było tak, że Milewskyj i Alijew mogli robić na boisku, co chcieli. Chcieli, to strzelali z połowy. A tu przyszedł Szewczenko...

Walerij Gazzajew zapowiedział, że za 3 lata Dynamo wygra Ligę Mistrzów. Co o tym sądzisz?

- Trudno mi uwierzyć, że Gazzajew powiedział coś takiego. Ale powiedział, znaczy się ma mówienie takich rzeczy w kontrakcie. Oczywiście to nierealne. Wątpię, że Dynamo wyjdzie w tym roku z grupy w LM. Oczywiście będę im kibicował, ale mam wątpliwości czy są w stanie sobie poradzić. Jestem realistą. W tym składzie Dynamowcy nie powalczą, chyba, że będą mieli szczęście. Tak jak Szachtar w meczu z Barceloną w Monaco [Superpuchar UEFA]. Jasne, że jakby boisko było w normalnym stanie, to „górnicy” straciliby ze 3 bramki.

Ale jeśli chodzi o Szachtar, to nie kibicuję mu. Ze względu na Brazylijczyków.

Czym podpadli ci Brazylijczycy?

- W drużynie, w której dominują Brazylijczycy, Ukraińcom lub Rosjanom bardzo trudno rozegrać się. Nie dostają podań. Chcę spotkać się z prezesem Achmetowem i porozmawiać z nim poważnie. Nie wiem, czy uda się zorganizować takie spotkanie, ale jeśli tak, to powiem mu to, co myślę. Bez upiększeń. Już dawno mówiłem, że Brazylijczycy będą grać na poziomie dopiero jesienią. Wygrali Puchar UEFA i spoczęli na laurach. Nie podoba mi się praca Mircei Lucescu, ona w ogóle nikomu się nie podoba. Ale z jakichś względów Achmetow mu ufa, może coś więcej wie...

Wiktorze, a czy twoim zdaniem Dmytro Czyhrynskyj poradzi sobie w Barcelonie?

-    Nie.

Dlaczego?

- Bo jest słabym piłkarzem. W tym roku zadziwiły mnie dwa transfery – Tymoszczuka do Bayernu i Czyhrynskiego do Barcelony. Wesley Sneijder przeszedł do Interu za 20 mln, a Czyhrynskyj za 25 mln. Tylko, że Sneijder umie wszystko, a Czyhrynskyj może umie odebrać piłkę... Dziwne. Czyhrynskyj po prostu raz dobrze zagrał przeciwko Barcelonie i spodobał się Guardioli. I tyle.

(...)".

środa, 02 września 2009, majdanczyk

Komentarze
2009/10/11 21:56:55
Witaj!

Serwis BlogKibica.pl poszukuje kreatywnych, ciekawych osób chętnych do redagowania na naszej stronie. Myślimy, że jesteś odpowiednim kandydatem! Proponujemy Ci dołączenie do najlepszej piłkarskiej ekipy w polskiej blogosferze. Jeśli miałbyś ochotę na przyjęcie naszej oferty to po prostu napisz na nasz redakcyjny nr GG: 5678274 lub odwiedź stronę blogkibica.pl - tam znajdziesz wszelkie potrzebne informacje.

Pozdrowienia,

Redakcja BlogKibica.pl